"Oda"
Próbuję mówić
Do ciebie
Nie mówię
Mówię
Wściekam się
Gdy nie słyszę twojego głosu
Obrzydliwego
Pożądanego
Jestem chora
Chyba się przeziębiłam
Uczulenie na ciebie
Lubię na ciebie patrzeć
„Bo zamknąłbym cię w klatce”
Gdy się przewróciłam
Talerz z obiadem wyrzuciłam
Na ziemię
Plemię
Splamione
Męskością ukarane
Popadam w paranoję
Stokrotki widzę
Blondwłose stworzenie
To moje marzenie?
Żałosne życie
Ukrycie
Gdy patrzysz żyję
Gdy nie patrzysz żyję
Żyję
Od nowa
Co to za krowa
Ruda czupryna
Powiewa na wietrze
I jest ktoś jeszcze
Ty jesteś i ja jestem
Niedorzecznością przepełnieni
Jak motyle wkurwieni
Nie wiemy czego chcemy
Sprawiasz że czuję
Nie myślę
Lecz czuję
Lecz widzę
Czarne kłaki poskręcane wokół twej szyi
I znowu zła jestem
Zostaw mnie w spokoju
Zamknę się w pokoju
I nie powiem nic na to
Ciemno
Mówisz
I znów żyję.
copyright xd
lazy
melancholy